Przygotowanie koszar po byłym niemieckim pułku kawalerii do zadań Technicznej Oficerskiej Szkoły Wojsk Lotniczych w Oleśnicy
15.07.2020 r.


Niżej przedstawiono wspomnienia dwóch oficerów, związane z przeniesieniem Technicznej Szkoly Wojsk Lotniczej do Oleśnicy i powstania Technicznej Oficerskiej Szkoły Wojsk Lotniczych.
Były zamieszczone w Biuletynie informacyjnym Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego „50 LAT SZKOLNICTWA LOTNICZO-TECHNICZNEGO” Oleśnica 1995. Przysłał je mjr. pil. w stanie spoczynku Tadeusz Ćwik. Wspomnienia te są cenne dla historii Oleśnicy.

Brak pomieszczeń w Technicznej Szkole Wojsk Lotniczych w Zamościu do zakwaterowania i szkolenia, ciągle zwiększająca się ilość specjalistów technicznych spowodowały, że zaczęto szukać nowych rozwiązań. Sytuacji nie poprawiło ani piętrowanie łóżek, ani zagospodarowanie wolnych jeszcze powierzchni użytkowych. W dowodzonym przeze mnie batalionie podchorążych zajęliśmy wszystkie pomieszczenia, ograniczając do minimum ilość kancelarii i magazynów. Dojrzewała dość szybko więc sprawa podziału szkoły na podoficerską i oficerską.

W pierwszych dniach czerwca 1955 roku Komendant TSWL wysłał do Oleśnicy niewielką czołówkę pod dowództwem Kwatermistrza Szkoły kpt. Leona Lewgowda. Głównym zadaniem czołówki było przyjęcie pomieszczeń koszarowych, gospodarczych, lotniska, sprzętu technicznego i mieszkań po 12 Samodzielnej Eskadrze Lotnictwa Artyleryjskiego i 11 Szkole Młodszych Specjalistów Lotnictwa.

W celu przyśpieszenia przygotowań Obiektów koszarowych, a szczególnie gospodarczych i mieszkań, w czerwcu wysłane zostały do Oleśnicy dodatkowe siły, które wzmocniły czołówkę. W skład tych sił i środków weszli przedstawiciele cyklów przedmiotowych, służb i niezbędny sprzęt lotniczy i techniczny. Po przekazaniu obowiązków dowódcy batalionu podchorążych objąłem dowództwo nad całością czołówki. Przed wyjazdem do Oleśnicy, otrzymałem od komendanta Szkoły ppłk K.Burczaka zadanie: dyscyplinować żołnierzy czołówki, przyśpieszyć remont pomieszczeń koszarowych i szkoleniowych oraz zabezpieczyć stajnie i ujeżdżalnie pod względem przeciwpożarowym. Szczególną uwagę miałem zwrócić na blok nr 5, w którym przewidywano zakwaterowanie rodzin nie posiadających mieszkań. Komendanta niepokoiła również, nie w pełni sprawna instalacja ogrzewcza z kotłownią włącznie oraz wielki bałagan na boisku.

Po przyjeździe do Oleśnicy wspólnie z kpt. Lewgowdem, przedstawicielami cyklów i służb, opracowałem plan wykonania postawionych zadań i przygotowania koszar do przyjęcia w Oleśnicy Szkoły.Ujęte w tym planie zamierzenia były sukcesywnie realizowane. Pierwszym polskim Komendantem Garnizonu Oleśnica był st.sież. Edmund Królak. On jako pierwszy polski żołnierz przybył tu w kwietniu 1950 roku wraz z grupą 30 żołnierzy z 7 Batalionu Budowlanego w Biedrusku. Dysponował samochodem Ził-5 i kuchnią polową, a jego zadaniem było przygotowanie bloków nr l, 2, 3 do zakwaterowania batalionu. Z jego relacji dowiedziałem się, że koszary przedstawiały wielką ruinę. Większość okien była wybitych, a parkiet, deski podłogowe, drzwi służyły za opał do ogrzewania pomieszczeń i gotowania strawy. Wypalona ujeżdżalnia koni, gdzie obecnie są magazyny kwatermistrzowskie, straszyła wyglądem, a mury wymagały zabezpieczenia. Większość drzew na terenie koszar było wyciętych i połamanych. Żywopłoty służyły do robienia mioteł.

Wśród przedsięwzięć realizowanych w ramach przygotowania obiektów koszarowych do przyjęcia Szkoły z Zamościa sporo kłopotów nastręczało uporządkowanie lotniska. Mieszkańcy sąsiadujących z lotniskiem wsi traktowali je jako własną łąkę do zaopatrywania się w siano i do wypasu bydła. Mimo próśb, upomnień i pisemnych monitów do wójta gminy, proceder ten nie ustawał. Wobec tego wysłałem pluton żołnierzy na lotnisko z zadaniem spędzenia bydła do koszar. Było tych zwierząt około 40 sztuk. Zwrot ich miał nastąpić po spisaniu danych z dowodów osobistych właścicieli zgłaszających się po odbiór bydła. Do zapadnięcia zmroku nikt się jednak nie zgłosił. Do rana jedna wzdęta krowa padła. Ponieważ za padłą krowę nie było odszkodowania, incydent ten zakończył wszystkie kłopoty z lotniskiem.

W pierwszej połowie sierpnia 1955 roku w rozmowie telefonicznej z ppłk. K. Burczakiem dowiedziałem się, że Minister Obrony Narodowej swoim rozkazem utworzył Techniczną Oficerską Szkołę Wojsk Lotniczych z siedzibą w Oleśnicy. Ostateczna decyzja ministra w istotny sposób przyspieszyła wszystkie prace związane z przygotowaniem do przebazowania Szkoły. Przebazowanie nastąpiło w drugiej dekadzie września 1955 roku.

Płk w st. spocz. dypl. Józef HOMA

 

Przebazowanie szkoły z Zamościa do Oleśnicy

Decyzja o rozmieszczeniu Technicznej Oficerskiej Szkoły Wojsk Lotniczych w Oleśnicy zapadła po przeprowadzeniu wizji lokalnej kilku zaproponowanych przez Dowództwo Wojsk Lotniczych garnizonów. Za Oleśnicą, mimo pewnego zniszczenia i zdewastowania koszar przemawiało sąsiadujące z koszarami lotnisko oraz po remoncie obiektów, dobra perspektywa warunków szkoleniowych. Na tle lustrowanych garnizonów, w Oleśnicy korzystniej też przedstawiały się możliwości zakwaterowania kadry z rodzinami.

Przygotowania do podziału szkoły zamojskiej rozpoczęły się już w kwietniu. Powoli, ale systematycznie, tworzono drugi komplet pomocy szkoleniowych; dobierano kadrę. 16 czerwca 1955 roku pod dowództwem kpt. J. Homy wysłane zostało wzmocnienie dla będącej już w Oleśnicy czołówki, którą dowodził kpt. Leon Lewgowd. Zadaniem wzmocnionej czołówki było przygotowanie oleśnickich koszar do przyjęcia kadry, podchorążych, żołnierzy i sprzętu wojskowego. Prace organizacyjne nabrały żywszego tempa. W rzucie uzupełniającym przewieziono część sprzętu. Przybyli też oficerowie, którzy stanowili niejako zalążki poszególnych cyklów i służb. Wśród nich m.in. byli: por. A. Bartnik i r. M.Firorz z CP, ppor. A. Chałka i ppor. M. Kozieł z CE, por.Kułakowski i por. C. Skiba z CSil. por. J. Pałka i por. Bobak z COsp., kpt. W. KIuba i ppor. J. Mardyła z CU, ppor. S. Nawrot i ppor. R. Paszewski z CWR, por. K. Piotrowicz, por. S. Sykuła i ppor. S. Zapłata z pododdziałów szkolnych, por. Z. Golda z Wydziału Szkolenia i por. Woronko z izby chorych.

Pod koniec czerwca 1955 roku do Oleśnicy przybył Komendant TSWL –ppłk K.Burczak oraz kierownicy cyklów: mjr Marian Maik, mjr Świderek, mjr Popławski, kpt. Stocki, mjr Kowalczyk i mjr Głowacki. Dokonali oni ostatecznego podziału obiektów koszarowych między cykle i pododdziały. Wyznaczyli też pomieszczenia dla pozostałych komórek organizacyjnych Szkoły. Na cykle przemiotowe wydzielono bloki nr 2 i 4. Blok nr 5 przygotowano jako hotel dla kadry. Na zakwaterowanie podchorążych i żołnierzy przeznaczono pozostałe koszarowce. Sztab oczywiście miał być ulokowany w bloku nr 1. Stajnie i ujeżdżalnie, po remoncie i adaptacji, jednoznacznie zostały zakwalifikowane jako obiekty szkoleniowe. W tym czasie zapadły również decyzje dotyczące zakwaterowania kadry i rodzin. Rozpoczęto przygotowanie około 100 mieszkań. w l956 roku planowano budowę domów mieszkalnych przy ulicy Okrzei i Słonecznej.

Na podstawie Rozkazu Komendanta TOSWL z 09.09.1955 roku rozpoczęło się całkowite przebazowanie Szkoły. Obejmowało ono kadrę, rodziny, podchorążych, żołnierzy, pomoce szkoleniowe, środki materiałowe i sprzęt lotniczo-techniczny. Przebazowanie to nastąpiło pięcioma transportami kolejowymi, między 12 a 20 września. Terminy wyjazdów transportów z Zamościa i ich skład przedstawiały się następująco. Pierwszy eszelon pod dowództwem por. Baboka odjechał 12 września. Zabrał on cały 2 batalion i sprzęt szkoleniowy. Drugi eszelon wyjechał 15 września. Dowodził nim kpt. Homa. Przewiózł on 1 batalion, sprzęt CU oraz kadrę CU i CSil. Trzeci eszelon pod dowództwem mjr Świderka opuścił Zamość 17 września. Przewiózł on rodziny i kadrę z SOsp,. CT, CRem i CE. Czwarty eszelon odjechał 19 wześnia. Jego dowódcą był mjr Kowalczyk. Zabrał on sprzęt samochodowy oraz kadrę, rodziny i pracowników sztabu, służby zdrowia, kwatermistrzostwa, wydziału szkolenia i wydziału politycznego. Ostatni, piąty transport opuścił Zamość 20 września. Dowodził nim kpt. Mendelowski. Przewoził on 4 kompanię techniczną, rodziny kadry 2 batalionu oraz sprzęt służby uzbrojenia i mundurowej.

Rozładowanie kolejno nadchodzących transportów Oleśnicy przebiegło dość sprawnie. Przeprowadził je por. Porębski, który miał do dyspozycji kompanię samochodową z Dowództwa ŚOW. Pomocy w rozładowaniu transportów udzielił również dowódca JW. 3604 ppłk Filipowicz.

Dla kadry i rodzin przygotowano w mieście 132 mieszkania. Była to ilość niewystarczająca. Stąd dla części kadry wynajęto kwatery prywatne oraz przygotowano mieszkania w koszarowym hotelu. Wszystkie komórki organizacyjne szkoły, służby, pododdziały i cykle zajęły wcześniej już wydzielone pomieszczenia.

Naukę planowano rozpocząć na początku października. W tym czasie powołano nowy rocznik poborowych, założono dokumentację szkoleniową i przygotowano sale wykładowe. Dzięki wysiłkowi całego stanu osobowego, zwłaszcza jednak kadry zaangażowanej w Oleśnicy od czerwca, zgodnie z planem 3 października 1955 roku zainaugurowany został nowy rok szkoleniowy TOSWL.

Ppłk w st. spocz. Rudolf PORĘBSKI

12 Lotnicza Eskadra Kierowania Ogniem Artylerii istniała w Oleśnicy w latach 1954-1955
11 i 12 Szkoła Młodszych Specjalistów Lotnictwa istniała w Oleśnicy w latach 1950-1955


Od autora • Lokacja miastaOleśnica piastowskaOleśnica PodiebradówOleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r.Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstwDrukarnie NumizmatyKsiążęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla OleśnicyArtyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje • BibliografiaLinkiZauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli Opisy wybranych miejscowości
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA BEZ PRZEWODNIKA....
NOWOŚCI