Marek Nienałtowski
Katastrofa budowlana kościoła św. Jana i jego odbudowa
09.03.2020 r.

Uwaga. Autor nie jest architektem, ani budowlańcem - dlatego mogąš się pojawić błędy w nazewnictwie. Tekst jest trudny, starano się, aby był zrozumiały szerszemu gronu czytelników.

 


Kościół przed 1905 r. Ma 45,1 m długości, 20 m szerokości, wysokość nawy głównej 21 m,
a do kalenicy dachu 37,3 m. Wysokość wieży wynosi prawie 70 m.
 

Przed 1900 r. kościół św. Jana wymagał remontu i rozbudowy, gdyż wielu wiernych musiało stać lub nie mogło wejść do kościoła ze względu na ciasnotę. Na zlecenie parafii wykonano w różnych latach dwa oszczędne projekty remontu i rozbudowy (o których nic nie wiadomo - jakoby jeden ok. 1895 r. wykonał architekt Joseph Maas). Patronem kościoła był następca tronu cesarstwa Wilhelm i dlatego musiano plan wysłać mu do zatwierdzenia, gdyż "jego" kościół musiał mieć odpowiedniš prezencję. Z tym też mogło się wišzać wsparcie kosztów remontu przez następcę tronu. Przedstawiciel cesarza prof. Paul Clemen oraz śląšski konserwator Hans Lutsch uznali, że przedstawiony nowszy projekt rozbudowy budowli o tak dużej wartości artystycznej i historycznej nie spełni wymagań cesarza. Z tego względu w 1902 r. postanowiono zlecić znanemu architektowi profesorowi Hansowi Poelzigowi (Dyrektor Królewskiej Szkoły Sztuki i Rzemiosł Artystycznych z Wrocławia) wykonanie nowego projektu.


Szkic do projektu prof. H. Poelziga, majšący pokazać zwiększenie ilości miejsc. Autor strzałkami pokazał nowe wejścia do kościoła oraz
wejścia do trzech wieżowych klatek schodowych prowadzšcych na empory. Zielonąš liniąš pokazano miejsce, gdzie wcześniej istniały
mury kościoła, z czego można wnosić, że nowy kościół byłby znacznie szerszy. Warto zwrócić uwagę na trzy nowe filary przy prezbiterium.
Źródło https://architekturmuseum.ub.tu-berlin.de/


Szkic elewacji południowej wykonany przez prof. H. Poelziga.
Na rysunku widać dwie zewnętrzne wieże schodowe, a pomiędzy nimi z przodu dużš kruchtę
z nadbudowš w postaci wysokiego trójkšta. Czę?ć dachu kościoła została obniżona, na niej przewidziano wieżyczkę.
?ródło https://architekturmuseum.ub.tu-berlin.de/

Projekt H. Poelziga przewidywał rozbudowę kościoła wszerz oraz rozbudowanie empor. Miało to umożliwić powstanie dużej ilości nowych miejsc siedzšcych. Jednocześnie, aby zapewnić tej liczbie osób wejście, a może też szczególnie szybkie (awaryjne) opuszczenie kościoła - przewidział nowe rozwąišzania komunikacyjne - 3 wieżyczki schodowe, zapewniajšce wejście na empory z zewnąštrz kościoła. Przeniósł ambonę bliżej ołtarza, co musiało spowodować przeniesienie loży - tym razem następcy tronu. Również kościół miał się powiększyć w kierunku zachodnim (obecnego głównego wejścia). Tam oprócz wspomnianej wieżyczki schodowej i większej kruchty miała się pod nišm mieścić kotłownia centralnego ogrzewania. Także miały powstać dwie ubikacje.

Na to rozwišązanie nie zgodził się jednak konserwator zabytków ze względu na zabytkowąš wartość empor. Okazuje się, że w państwie prawa - jakim wówczas były Niemcy - konserwator zabytków nie bał się wystšąpić wbrew woli cesarstwa.

Wobec powyższego - Poelzig w lutym 1903 r. przedstawił nowy projekt budowlany uzgodniony z przedstawicielem cesarza prof. P. Clemenem - w którym nie będzie zmian w emporach lewej i prawej. Natomiast uzyskał zgodę na usunięcie z istniejšcych wówczas trzech zachodnich empor - środkowej tzw. Uczniowskiej (gimnazjalnej, dyszkantowej) i być może wydłużenie pozostałych dwóch (co widoczne było na planach).


Środkowa empora miała być usunięta (była niska dla chóru dzieci 10-14 letnich i nieużywana),
dolna miała być podniesiona do poziomu pozostałych empor. Ambona stoi przy drugim filarze (z prawej),
naprzeciw stara, nieużywana loża Wirtembergów. Fot. z archiwum kościoła św. Jana

Najwięcej zmian miało nastšąpić poza ścianąš zachodniąš - kościół miał ulec wydłużeniu. Miała tam powstać nowa duża kruchta (obecne główne wejście), a do niej przylegać wieżyczka schodowa prowadząšca na empory. Pod kruchtšą miała się mieścić kotłownia (kocioł centralnego ogrzewania). Uległa też zmianie wewnętrzna konstrukcja końca łąšcznika zamek-kościół z wejściem na emporę (dlatego pisano, że Poelzig także zmieniał konstrukcję zamku, co nie polegało na prawdzie). Na te przebudowy H. Poelzig uzyskał w 1904 r. zgody parafii, przedstawiciela cesarza, konsystorza i konserwatora zabytków. Na mocy umowy rada powierzyła profesorowi Poelzigowi ogólne zarząšdzanie pracami budowlanymi, a on zatrudnił na kierownika budowy Dubiela - swojego współpracownika. Zatem H. Poelzig wykonał szkice i kosztorys, który miał się zmieścić w granicach 130 000 marek. Dokumentację wykonał w latach 1904/1905.


Przekrój kościoła, data 23 luty 1903 r. podpis Poelzig. Kolorem bordowym pokazano nowe rozwiąšzania w stosunku do wówczas istniejšcych.
Powyżej z lewej widać nowąš klatkę schodowšą, z zejściem do kotłowni. Nawet pokazano zsyp węgla do kotłowni.
Nie pokazano miejsca usytuowania komina. Żródło https://architekturmuseum.ub.tu-berlin.de/

Na powyższym planie i póżniejszych, w pierwszej kaplicy nawy północnej umieszczono klatkę schodowąš prowadzšcąš na empory (lewy górny róg planu kościoła), a obok w drugiej kaplicy umieszczono ławki. W obu przypadkach przysłonięto zabytkowe XVI-wieczne duże epitafia [1], [2]. Całe szczęście, że w końcowym etapie prac odeszli od tych planów, przenosząšc klatkę schodowąš 3 metry obok, gdzie istnieje do dziś.

Poniżej pokazano projekty H. Poelziga. Na nich widać pisemne poprawki wniesione czerwonym tuszem przez niego lub przez kolejnego projektanta Adolfa Köchlera w 1906 r. Najpewniej przekreślenia elementów na planie Poelziga wniósł Köchler - te elementy kościoła nie miały być zrealizowane po katastrofie budowlanej.


Elewacja zachodnia (obecne główne wejście). Widać wieżyczkę schodówš. Z jej prawej strony drzwi
do głównej kruchty, stylizowane na gotyckie. Z lewej strony wieżyczki -
boczne drzwi do mniejszej kruchty. Rys. z archiwum kościoła św. Jana


Przekrój wzdłużny kościoła. Z prawej klatka schodowa (wieżyczka), pozwalajšąca na wejście na dwa piętra empor oraz do kotłowni.
Widać, że łšączy się ona ze ścianąš zachodniąš kościoła - znacznie pogrubionąš. Wykonano jšą w 1905 r.
Dalej z lewej pięciomiejscowa loża następcy tronu Wilhelma, gdyż po drugiej stronie w tym miejscu znajdowała się ambona.
Dalej z lewej wejście do kaplicy Wirtembergów. Rys. z archiwum kościoła św. Jana


Elewacja północna (od ul. Wrocławskiej). Widoczny podpis Köchlera na planie H. Poelziga, jego uwagi i przekreślenia wykonane w kwietniu 1906 r.
Widać, że miało być 5 szczytów, 3 zostały skreślone, również klatka schodowa z prawej jest przekreślona. Rys. z archiwum kościoła św. Jana

KATASTROFA

Prace rozpoczęto 1 maja 1905 roku. Kościół został opróżniony z wielu cennych ruchomych elementów wyposażenia. Np. cenne rzeźbione elementy ambony zostały przeniesione na przechowanie do zamku. Również tam zostały przeniesione rzeźbione elementy prospektu organowego, mechanizm głosowy organów wysłano wcześniej do naprawy w firmie Schlag & Synowie w Świdnicy, która miała dokonać ich renowacji. Kościół, jako plac budowy został ogrodzony płotem. Od tego czasu wierni (a było ich 12 000) uczęszczali do kościołów NMP i Zbawiciela.

Do 15 lipca wykonano następujšce prace: Usunięto niewielkąš kruchtę zachodniąš, któršą pokazano strzałkąš na rysunku Helmy Fischer - z lewej oraz odsłonięto i znacząšco wzmocniono (pogrubiono) zachodniąš ścianę szczytowąš do głębokości czterech metrów, wykonująšc wykop i zalewająšc fundamenty w celu wybudowania pomieszczenia kotłowni (czyli pod usuniętym przedsionkiem wykonano wykop o głębokości 4 m. i wymiarach poziomych większych od obecnej kruchty). Sklepienia w południowej i północnej nawie bocznej zostały wzmocnione bądź odnowione w całości.

Wewnšątrz kościoła nie wykonano żadnych prac przy fundamentach, gdyż pod podłogąš nawy głównej i obu bocznych istniała znaczna ilość grobowców, sięgająšcych często głęboko pod poziom posadzki (sąšdzić należy, że pod posadzkąš kościoła pochowano kilkaset osób). Penetracja tych grobowców, szczególnie znajdujšących się przy ścianach kościoła, mogłaby naruszyć fundamenty. Nie wykonano jeszcze w ścianach kościoła planowanych kanałów dla umieszczenia rur CO i grzejników. Usunięto środkowąš emporę i prowadzono prace przy pozostałych dwóch. 15 lipca (sobota) na trzecim filarze w południowej nawie bocznej pojawiła się długa na 1,5 m i szeroka na 1 mm rysa. Z tego powodu został on wsparty trzema masywnymi belkami. W tym dniu budowlana komisja kościelna skontrolowała postęp prac.

Ok. godziny 21.20 runęły sklepienia nawy głównej i południowej, niszczšc w dużym stopniu jego wyposażenie. Nikt nie zginšł, gdyż kościół jako miejsce budowy, był ogrodzony. Po zdarzeniu, komendant garnizonu wystawił posterunki wojskowe dla ochrony miejsca katastrofy, także przed złodziejami. Budowlana komisja kościelna zebrała się już następnego dnia o ósmej rano. Na czterogodzinnej naradzie zjawiły się osoby odpowiedzialne za kierowanie budowąš: profesor H. Poelzig, kierownik budowy Dubiel oraz mistrz murarski Heinze. Przybył też prowincjonalny (wojewódzki) konserwator śląlskich zabytków sztuki dr L. Burgermeister.

Wstępnie została ustalona przyczyna - zła jakość południowych filarów. Nie były one popękane, lecz zawaliły się tworzšc rumowisko. Jak się okazało ich ceglana konstrukcja znajdowała się tylko na zewnštrz filara - środek był wypełniony gruzem. W tym należało się doszukiwać począštków katastrofy. Komisja ustaliła, że należy usunšć wisząšce lub stwarzajšce zagrożenie elementy dla uniknięcia dalszych zawaleń. Na dłużej zostało także ograniczone dzwonienie w wieży kościelnej. O katastrofie powiadomiono również patrona kościoła - następcę tronu - Wilhelma.

 


Czerwonąš obwódkąš pokazano filary, które uległy zawaleniu. Widoczne numery filarów użyte w tekście.
Prokuratura i niektórzy specjaliści będąš twierdzić, że najpierw zawalił się filar nr 1. Większość sąšdziła,
że katastrofa zaczęła się od filara nr 3


Kościół po katastrofie, Fot. M. Herden. Fot. z kolekcji Adama Fedorowicza

ROZPRAWA SĄDOWA

Prace przerwano i rozpoczęło się śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy. Powołano wielu biegłych. Prokurator oskarżał H. Poelziga i kierownika budowy Dubiela o przyczynienie się do spowodowania katastrofy. Oskarżył obu o działanie "wbrew ogólnie przyjętym zasadom architektury w taki sposób, że stanowiło to zagrożenie dla innych" (wykroczenie przeciwko § 330 kodeksu karnego). Zażąšdał dla Poelziga kary 300 Mk, a dla Dubiela 100 Mk.

Jako pierwszy wystšąpił ekspert budowlany rząšdu i królewski powiatowy inspektor budowlany Joseph Maas (nadzorujšcy modernizację i przebudowy zamku oleśnickiego). On zbadał miejsce katastrofy w imieniu prokuratury. Jego ekspertyza wskazywała, że popełniono wykroczenie przeciwko § 330. Kierownik budowy Dubiel nie nadawał się do wykonania swojego zadania z powodu braku doświadczenia praktycznego i nie był dostatecznie kontrolowany przez Poelziga. Błędy rozpoczęły się wraz z usunięciem środkowej empory i pracami nad emporami, a cały kościół i filar nr 1 nie zostały dostatecznie zbadane. Drugi specjalista budowlany z Berlina poparł tę opinię. Kolejni eksperci mieli inne zdanie i "podpierali się" obliczeniami naukowców z Berlina. Usunięcie środkowej empory nie miało znaczenia dla statyki filara nr 1. Filary były przecišążone, głównie filar nr 3 i on uległ pęknięciu i że to spowodowało katastrofę.

Chyba przeważył szalę na korzyść obu oskarżonych prof. Steinbrecht, szef administracji budowlanej zamku w Malborku. Poparł poprzednika, uważająšc, że katastrofa zaczęła się od filara nr 3. Jednak wg niego błędy sięgały XV w. i wtedy należało wzmocnić te filary, gdy dodano dwie nowe nawy boczne i w XVI w., gdy zwiększono ich obciąšżenie dodająšc empory. 27 października 1907 r. na rozprawie w Sąšdzie Okręgowym w Oleśnicy uniewinniono obu oskarżonych. Prof. H. Poelzig pomimo udziału w katastrofie budowlanej i rozprawie sąšdowej był dalej rozchwytywanym architektem.

Kościół przed katastrofąš i po niej. Odbywały się dyskusje - Kto winien, odbudować czy wybudować nowy. Zdecydowano - odbudować. Ebay.de
Kościół w trakcie odbudowy w latach 1907-1908.
Widokówka z kolekcji A. Fedorowicza

ODBUDOWA

Na łamach czasopisma Lokomotive an der Oder nr 172 z 1905 r. ukazał się artykuł przedstawiajšcy pokłosie dyskusji - odbudować kościół, czy odgruzować zwalisko cegieł i drewnianych konstrukcji, a na tym miejscu wybudować nowy kościół. Okazało się, że przeważył pogląšd o odbudowie kościoła.
Poproszono cesarza o pomoc w odbudowie. Odbudowę zlecono królewskiemu powiatowemu inspektorowi budowlanemu w Oleśnicy Adolfowi Köchlerowi (polski zapis Koechler - podobne nazwisko - Kaechler - nosił superintendent oleśnicki [odpowiednik biskupa], co prowadziło do pomyłek w historii tych zdarzeń). Wykonał on oszczędny plan odbudowy i kosztorys, który opiewał na 280 000 Mk. Cesarz podarował 20 tys. Mk, kasa państwa dała drugie tyle, a ewangelicki główny urząšd kościelny dodał 10 tys. Mk. W 1907 r. wybito medal poświęcony odbudowie kościoła. Zysk z ich sprzedaży przeznaczono na odbudowę.


Elewacja północna projektu Köchlera z 1907 r. Była chyba zbyt oszczędna i Stoessel jš znaczšco zmienił,
co widać na współczesnych zdjęciach. Rys. z archiwum kościoła św. Jana


Elewacja zachodnia projektu Köchlera z 1907 r. Stoessel wprowadził niewielkie zmiany.
Rys. z archiwum kościoła św. Jana

Późnąš jesieniąš 1907 r. Köchler rozpocząšł odbudowę, a zakończenie prac przewidział na 1908 r., niestety na wiosnę zmarł. Jego funkcję przejął inspektor Stoessel (pomocnicy - technik budowlany Zenker i pisarz budowlany Stiller). Odbudowę murów zlecono dworskiemu mistrzowi budowlanemu Heinze z Oleśnicy, a prace ciesielskie - mistrzowi Lindenmannowi z Bielawy Górnej.

W okresie 1908-1910 r. wybudowano kruchtę od strony zachodniej. Pod niąš umieszczono kotłownię. Wybudowano również nową klatkę schodowąš wejścia na empory od strony kruchty południowej. Później na ścianie kruchty południowej odrestaurowano zegar słoneczny, który tam istniał już prawdopodobnie od XVI-XVII wieku.

Inspektor Stoessel zakończył odbudowę murów w 1908 r. Prace we wnętrzach trwały jeszcze w 1910 r., a ich oficjalne zakończenie nastšpiło 12 maja 1910 r. Z tej okazji odbyło się wiele uroczystości. Wszystkich prac doglšądał superintendent oleśnicki, dworski kaznodzieja i pastor - Konrad Kaechler.

   

Odbudowany kościół św. Jana wg planów królewskiego powiatowego inspektora budowlanego Adolfa Köchlera,
ze zmianami wprowadzonymi przez inspektora Stoessela.

Opracowano na podstawie

  1. Der Einsturz der Ölser Schlosskirche 1905, Ostdeutsche Bau-Zeitung 2. 11. 1907 Breslau
  2. Grajewski G., Kontynuacja tradycji. Ochrona zabytków i krajobrazu w twórczo?ci Hansa Poelziga w: Hans Poelzig we Wrocławiu. Architektura i sztuka 1900-1916, red. J. Ilkosz, B. Störtkuhl, Wrocław 2000;
  3. Nienałtowski M., Katastrofa kościoła św. Jana i jego odbudowa, Verbum nr 6 (285) 2019
  4. Nienałtowski M., https://www.olesnica.org/BazylikaMniejsza.htm

Od autora • Lokacja miastaOleśnica piastowskaOleśnica PodiebradówOleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r.Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstwDrukarnie NumizmatyKsišżęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla OleśnicyArtyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemiš? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje • BibliografiaLinkiZauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli Opisy wybranych miejscowości
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA BEZ PRZEWODNIKA....
NOWOŚCI