Maria Krzesińska-Zbrożek
Edmund Heinz Schwenk - próba odtworzenia życiorysu

Kilka lat temu gdy miałam wątpliwą przyjemność pisać swoją pracę magisterską o powojennej aktywności Romana Hrabara (próbującego cofnąć skutki aktywności Lebensbornu na terenach okupowanej Polski), w jednej z jego książek trafiłam na dosłownie jedno zdanie sugerujące, że z Oleśnicy (mojej rodzinnej miejscowości na Dolnym Śląsku) pochodził jeden z prokuratorów przygotowujących VIII proces norymberski - Edmund Heinz Schwenk. Czy słyszałam o tym wcześniej? Zupełnie nie, mimo, że tematyka II wojny światowej przez wiele lat bardzo mnie interesowała. Niestety, w tamtym momencie nie byłam w stanie ustalić na ten temat nic więcej. Po kilku latach, tym razem korzystając ze źródeł i baz genealogicznych udało mi się ustalić, że Edmund faktycznie urodził się w Oleśnicy. Pojawiła się też sposobność, żeby spróbować nawiązać kontakt z żyjącymi członkami jego rodziny - m.in. Robertem Geislerem, którego babcia Katharina Pritzkow była kuzynką Edmunda. Robert podzielił się nie tylko krótkimi wspomnieniami jego mamy, która pamięta wujka Edmunda, ale również prywatnymi zdjęciami, które są częścią tego artykułu. Powoli gromadząc fakty, zdjęcia, informacja zaczął klarować się życiorys Edmunda. Napisałam w tej sprawie również do pana Marka Nienałtowskiego, w którego artykule sprzed kilku lat pojawia się ojciec Edmunda. Dzięki panu Markowi udał o się również ustalić oleśnicki adres zamieszkania rodziny Schwenk - przedwojenna Ohlauerstrasse 15, czyli współczesna ulica 3 Maja 15 - ta sama kamienica, w której mieszkałam przez kilkanaście lat. To był chyba ten moment gdy ta historia zaczęła się robić dla mnie osobista.

Poniższy artykuł to synteza tego co udał o się ustalić na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy - to w głównej mierze daty, nazwiska, adresy i próba osadzenia życiorysu Edmunda w kontekście losów społeczności żydowskiej w Oleśnicy (i w mniejszym stopniu we Wrocławiu) - przed i po wojnie. Oczywiście znajdą tu Państwo również opis tego jak losy Edmunda splotły się z działalnością polskiego prawnika Romana Hrabara w trakcie przygotowań do VIII procesu norymberskiego. Niestety, nie mamy dostępu do osobistej perspektywy Edmunda na te wydarzenia - nie pozostawił po sobie dziennika czy listów, z których moglibyśmy taką perspektywę wyłuskać. Tym samym na wiele pytań nie mam odpowiedzi i myślę, że niestety nie będzie już okazji by je odnaleźć: jak Edmund wspominał Oleśnicę? Czy miał tutaj swoje ulubione miejsce? Jak wtedy wyglądało "nasze" podwórko i czy im też tak często piłka wpadała na teren więzienia (kto mieszkał na naszym osiedlu ten wie jak regularnie się to zdarzało)? Czy Oleśnica to było dla niego ciepłe wspomnienie dzieciństwa i młodości, czy może jednak krzywda jaka spotkała społeczność żydowską (i jego rodzinę bezpośrednio) po dojściu nazistów do władzy skutecznie ten obraz przysłoniła? Jak odnalazł w sobie siłę by po stracie tak wielu członków rodziny w Holokauście być jeszcze częścią procesu zbrodniarzy odpowiedzialnych za zbrodnie również na innych narodach? Czy może właśnie bycie prokuratorem w takim procesie dawało mu sprawczość gdy musiał mierzyć się z taką brutalnością i okrucieństwem aparatu państwowego Niemiec w trakcie II wojny światowej?

Jego historia ma wiele luk, które dokumenty tylko w niewielkim stopniu pozwalają zapełnić. Mimo wszystko cieszę się, że choć częściowo udało się odtworzyć jego życiorys - na szczęście źródeł genealogicznych tylko przybywa, myślę, że za jakiś czas niektóre luki będzie można uzupełnić. Bardzo dziękuję Robertowi Geislerowi za jego otwartość i uprzejmość, a przede wszystkim chęć podzielenia się informacjami na temat Edmunda, które zachowały się wśród jego rodziny.

Edmund Heinz Schwenk przyszedł na świat 18 lutego 1906 roku w Oleśnicy. Był synem Maxa Schwenka i Dorothei/Doryz domu Sochaczewski. Rodzina ojca pochodziła z dzisiejszego Grodkowa na Opolszczyźnie, tam też na świat przyszedł Max. Nie wiemy dokładnie kiedy przeprowadził się do Oleśnicy, ale już w roku 1921 wymieniony jest jako właściciel destylatorni wódki (https://www.olesnica.nienaltowski.net/destylatornia_spaethe.htm) i kamienicy przy ul. Ohlauerstrasse 15 - istniejącej do dzisiaj przy ul. 3 Maja 15. Zakładając, że zazwyczaj właściciele zajmowali największy lokal, który wychodził oknami na obie strony budynku, to prawdopodobnie było to mieszkanie na obecnym I lub II piętrze (przed wojną jedno mieszkanie zajmowało całe piętro). Wg informacji zamieszczonych na stronie Wirtualny Sztetl Max był zaangażowany w życie społeczności żydowskiej w Oleśnicy - był członkiem zarządu gminy żydowskiej, na czele której stał Wilhelm Kassel.

Max jako jedyny spośród swojego rodzeństwa związał swoje życie z Oleśnicą - jego bracia Wilhelm (ojciec Kathariny, babci Roberta Geislera), Ludwig, Markus oraz przyrodni bracia Erich i Kurt byli związani z Wrocławiem i Berlinem. Rodzina matki Dorothei/Dory wywodziła się z kolei z Pleszewa. Na podstawie dokumentów pochodzących z Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego wiemy, że Edmund uzyskał świadectwo dojrzałości w Oleśnicy - nazwa szkoły nie jest podana, ale biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania i ograniczoną ilość szkół jakie wtedy funkcjonowały, możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że było Królewskie Gimnazjum, po roku 1918 zwane już tylko Gimnazjum - jedyne w Oleśnicy. Niestety, ewentualna dokumentacja spłonęła razem ze szkołą. Heinz (na co dzień posługiwał się raczej tylko drugim imieniem, w dalszej części artykułu będę go nazywać Heinzem) został wpisany na listę studentów prawa Uniwersytetu Wrocławskiego w 1926 roku. 3 semestry spędził poza macierzystą uczelnią - w Monachium i Berlinie. W ramach ciekawostki dodam, że bazując na wspomnianym wyżej dokumencie z uczelni możemy domyślać się, że Heinz był raczej przykładnym studentem - w trakcie studiów nie zaliczył ani jednego dnia w karcerze. Od czasu studiów związany był z Wrocławiem (w 1930 roku ujęty jest na liście członków gminy żydowskiej zamieszkujących przy ul. Charlottestrasse 4) gdzie prowadził praktykę adwokacką do 1933 r.

Po dojściu do władzy Hitlera i nazistów sytuacja społeczności żydowskiej w całej Rzeszy uległa znacznemu pogorszeniu. Od kwietnia 1933 roku Żydzi nie mogli obejmować stanowisk w służbie państwowej, zaczęto również ograniczać dostęp do wolnych zawodów - np. adwokata czy lekarza. Równolegle do działań prawnych, na poziomie państwowym rozpoczęto bojkot żydowskich przedsiębiorstw, sklepów, towarów, a także kancelarii adwokackich i gabinetów lekarskich. Przemoc państwa szybko zaczęła mieć rónież wymiar lokalny: w sierpniu 1935 roku doszło w Oleśnicy do antysemickich wystąpień - demonstrowano przed sklepem Carla Zweiga, składem skór Friedländera i destylatornią ojca Edmunda, a okna wszystkich sklepów należących do Żydów zamalowano smołą. Miesiąc później na terenie III Rzeszy wprowadzono ustawy norymberskie regulujące m.in. możliwość pozbawienia Żydów obywatelstwa Rzeszy, ochrony prawnej oraz prawa do posiadania majątku. Ustawa o ochronie krwi wprowadzała zakaz zawierania małżeństw pomiędzy osobami uznawanymi za "Aryjczyków" i "nie-Aryjczyków", dopuszczała unieważnianie już istniejących związków tego rodzaju oraz przewidywała sankcje karne za utrzymywanie relacji intymnych, uznawanych za tzw. Rassenschande (pol. zhańbienie rasy). Bardzo prawdopodobne, że to właśnie ta tylko pogłębiająca się polityka antyżydowska była powodem wyjazdu Heinza do Pragi w 1935 roku.

W 1938 roku, w trakcie Nocy Kryształowej w Oleśnicy spalono synagogę i zdewastowano kilka sklepów, których właścicielami byli Żydzi. We Wrocławiu doszło do jeszcze brutalniejszych antyżydowskich wystąpień: wysadzono w powietrze Synagogę Na Wygonie, a pozostałe synagogi zdemolowano. Zniszczono blisko pół tysiąca sklepów należących do Żydów, zaatakowano również żydowskie przedsiębiorstwa i gospody. 2200 wrocławskich Żydów zostało deportowanych do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. W tym samym roku na mocy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych, Żydów zobowiązano do przyjmowania dodatkowych imion wskazujących na pochodzenie: kobiety musiały używać imienia Sara, a mężczyźni - Israel. Równolegle wprowadzano przepisy umożliwiające konfiskatę sklepów i przedsiębiorstw oraz przekazywania ich "aryjskim" właścicielom. W kolejnych latach ograniczano możliwość wynajmu mieszkań, korzystanie z transportu publicznego i podróżowanie bez specjalnego zezwolenia policyjnego, a w 1941 roku wprowadzono obowiązek noszenia gwiazdy Dawida. W marcu 1938 roku na mocy układu monachijskiego Niemcy zaanektowały Kraj Sudetów. Heinz zapewne czuł, że to przed czym zdążył uciec kilka lat wcześniej właśnie go dosięga. W kwietniu 1939 roku udało mu się wyjechać do Nowego Jorku gdzie podjął się nowych studiów prawniczych, a potem uzyskania uprawnień adwokackich. Wiemy na pewno, że jeszcze miesiąc później jego rodzice Max i Dora mieszkali w kamienicy przy ul. 3 Maja 15. - ich nazwiska znalazły się w spisie ludności, zawodów i przedsiębiorstw z dnia 17 maja 1939 r. Przeprowadzonym przez Reichsstelle für Sippenforschung (pol. Urząd ds. Genealogicznych). Karty formularzy zawierały m.in. informacje na temat pochodzenia, wykształcenia i miejsca zamieszkania.

1.  Spis ludności, zawodów i przedsiębiorstw z dnia 17 maja 1939 r. znajdujący się w zasobach German Federal Archives. Formularz zawierał informacje dotyczące pochodzenia i wykształcenia oraz adresu zamieszkania. Nr identyfikacyjny karty Maxa, ojca Heinza: VZ308180

Losy rodziców Heinza, a tak że jego wujów i ich rodzin potoczyły się w kolejnych latach tragicznie: znaleźli się w gettach w Rydze, Łodzi i Theresinstadt. W ciągu 2 lat, pomiędzy rokiem 1942 a 1944, całe pokolenie rodziny Schwenk przestało istnieć. Wuj Markus wraz z żoną Emm ą zginęli 31 stycznia 1942 r. w getcie w Rydze, wuj Erich z żoną Erną zostali zamordowani 5 maja 1942 r. w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem. W tym samym roku zginął prawdopodobnie wuj Ludwig z żoną Florą. 15 grudnia 1943 roku wuj Kurt zostaje zamordowany w obozie Auschwitz-Birkenau, a w październiku 1944 r. w tym samym obozie ginie Wilhelm Schwenk wraz z żoną Magdaleną - pradziadek wspomnianego w cześniej Roberta Geislera. Rodzice Edmunda, Max i Dorothea/Dora, giną zamordowani w obozie Auschiwitz-Birkenau odpowiednio w listopadzie 1942 roku oraz w styczniu 1943 roku. Heinz w trakcie trwania wojny najprawdopodobniej nie był świadomy losów swojej rodziny, ale o tym wspomnę jeszcze w innym miejscu.

W trakcie wojny Heinz zdobywał kolejne uprawnienia adwokacie, a w końcu został prawnikiem w służbie władz amerykańskich. Wziął też ślub z amerykanką Selmą z d. Jordan, choć dokładnej daty ich ślubu nie udało mi si ę ustalić. Gdy II wojna światowa dobiegła końca, a świat zaczął zapoznawać się ze skalą okrucieństwa i zbrodni, której dopuszczały się nazistowskie Niemcy jasne stało się, że autorzy tych zbrodni powinni zostać osądzeni. Dlatego też 8 sierpnia 1945 roku na mocy Porozumienia Londyńskiego zawartego przez Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, ZSRR i Francję powołano tzw. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Trybunał miał na celu ukaranie sprawców zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości oraz zbrodni przeciwko pokojowi, a także udokumentowanie charakteru i mechanizmów nazistowskiego systemu władzy. W sumie w okresie od listopada 1945 do kwietnia 1949 roku przeprowadzono łącznie 13 procesów: główny procesy norymberski oraz 12 procesów następczych. W poszczególnych procesach sądzono m.in. lekarzy, prawników, przemysłowców, przywódców wojskowych i ministrów.

Polska nie była stroną orzekającą w procesach przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, mimo że poniosła jedne z największych strat wojennych. Uczestniczyła jednak pośrednio - poprzez przekazywanie dokumentacji, materiału dowodowego i ekspertyz, a także obecność polskich prawników i oficerów łącznikowych przy Trybunale. Polska strona nie miała własnego sędziego ani prokuratora, co wynikało z uwarunkowań politycznych i faktu, że formalnymi stronami Porozumienia Londyńskiego były cztery mocarstwa alianckie. Znaczący wkład Polski polegał na udostępnieniu dowodów zbrodni popełnionych na ziemiach polskich, w tym dokumentacji dotyczącej obozów koncentracyjnych, eksterminacji ludności cywilnej, rabunku dzieci i polityki germanizacyjnej. Materiały te były wykorzystywane zarówno w głównym procesie norymberskim (1945-1946), jak i w procesach następczych, m.in. w procesie RuSHA. Polscy eksperci - tacy jak Roman Hrabar - współpracowali z zespołami oskarżycielskimi, choć bez formalnego statusu strony procesowej.

Zatrzymajmy się w tym momencie historii Heinza, bo powoli jego losy zaczynają przecinać się ze wspomnianym wyżej Romanem Hrabarem.

Roman Hrabar urodził się 28 marca 1909 roku w Kołomyi, w rodzinie inteligenckiej o wyraźnych zainteresowaniach artystycznych. Ojciec, Stefan Hrabar, był adwokatem i miłośnikiem opery, matka zaś, Wanda z domu Bagno, zajmowała się malarstwem. Wychowanie w środowisku sprzyjającym kontaktowi ze sztuką i kulturą europejską miało znaczący wpływ na ukształtowanie osobowości przyszłego prawnika. Już w dzieciństwie Hrabar uczył się gry na fortepianie, a liczne wyjazdy do Włoch umożliwiały mu bezpośredni kontakt z dziedzictwem kulturowym Europy Zachodniej. Edukację szkolną odbył w Kołomyi, gdzie ukończył szkołę powszechną i gimnazjum. Następnie kształcił się w Wiedniu, co przyczynił o się do biegłego opanowania języka niemieckiego oraz zapoznania się z kulturą i systemem prawnym obszaru niemieckojęzycznego. Studia prawnicze rozpoczął na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a ukończył je na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w 1931 roku. Po uzyskaniu dyplomu odbył roczną aplikację sądową we Lwowie, a następnie blisko dwuipółletnią aplikację w Prokuratorii Generalnej w Katowicach. Po jej zakończeniu podjął pracę w Wydziale Prawno-Administracyjnym Koncernu Godula S.A., zdobywając doświadczenie w zakresie prawa administracyjnego i gospodarczego.

Wybuch II wojny światowej przerwał jego karierę zawodową. We wrześniu 1939 roku Hrabar przebywał na Kresach Wschodnich, skąd przedostał się za Bug i ostatecznie zamieszkał w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej kontynuował edukację na tajnych kompletach prowadzonych przez prof. Jana Namitkiewicza. Pod jego kierunkiem przygotował rozprawę doktorską z zakresu prawa cywilnego, uzyskując stopień doktora w 1944 roku. Po upadku Powstania Warszawskiego został osadzony w obozie przejściowym w Pruszkowie, a następnie przeniósł się do Krakowa, gdzie doczekał zakończenia wojny. Bezpośrednio po wojnie Hrabar zaangażował się w odbudowę struktur administracyjnych państwa. W lutym 1945 roku objął stanowisko zastępcy naczelnika Wydziału Pracy i Opieki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Miasto to, mimo stosunkowo niewielkich zniszczeń materialnych, stało się jednym z głównych punktów koncentracji problemów społecznych związanych z repatriacją, przesiedleniami ludności, weryfikacją narodowościową oraz opieką nad dziećmi osieroconymi i zaginionymi w wyniku wojny. Hrabar uczestniczył w organizowaniu pomocy społecznej dla napływających repatriantó w oraz w tworzeniu systemu wsparcia dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej

Latem 1945 roku został włączony w działania związane z dokumentowaniem losów dzieci wywiezionych w czasie okupacji na teren III Rzeszy. Początkowo miały one charakter ewidencyjny, jednak szybko ujawniła się ich niewystarczalność wobec skali zjawiska przymusowej germanizacji dzieci polskich. Współpracując z Polskim Czerwonym Krzyżem, UNRRA oraz przedstawicielami administracji państwowej, współtworzył podstawy systemu identyfikacji dzieci na podstawie dokumentów okupacyjnych, kartotek instytucji niemieckich oraz relacji rodzin.

Od 1946 roku Hrabar działał bezpośrednio na terenie Niemiec, koordynując prace polskich zespołów poszukiwawczych w strefach okupacyjnych. Jako starszy oficer do spraw poszukiwań dzieci PCK brał udział w analizie kartotek m.in. NSV, Reichsadoptionsstelle oraz ośrodków Lebensbornu. Szczególne znaczenie miała jego krytyczna postawa wobec praktyki pozostawiania dzieci przy rodzinach adopcyjnych w przypadkach nieustalonej tożsamości, którą oceniał jako sprzeczną z zasadami prawa i elementarną sprawiedliwością. Hrabar konsekwentnie podkreślał konieczność odwrócenia ciężaru dowodu i traktowania germanizacji jako aktu przestępczego.

Istotnym elementem działalności Romana Hrabara była jego współpraca z organami Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, w szczególności w ramach tzw. VIII procesu norymberskiego - procesu RuSHA (Rasse- und Siedlungshauptamt SS ), prowadzonego w latach 1947-1948 przed amerykańskim trybunałem wojskowym. Proces ten dotyczył zbrodni popełnionych przez kierownictwo Głównego Urzędu Rasy i Osadnictwa SS oraz instytucji z nim powiązanych, w tym Lebensbornu, Reichskommissar für die Festigung deutschen Volkstums (RKFDV) oraz struktur odpowiedzialnych za przymusowe przesiedlenia i germanizację ludności na terenach okupowanych.

2. Zdjęcie Edmunda Heinza Schwenka przemawiającego w trakcie VIII procesu norymberskiego znajdujące się w zasobach U.S. National Archives and Records Administration

Zespół Romana Hrabara podczas pobytu w Niemczech nawiązał współpracę z mjr. dr. Bernardem Achem oraz właśnie z Edmundem Heinem Schwenkiem, oskarżycielem w VIII procesie norymberskim. Spotkali się m.in. w Norymberdze, gdzie Hrabar udostępnił zebrane przez siebie dokumenty dotyczące losów polskich dzieci (a w szczególności dokumentację dotyczącą losów polskich dzieci, która umożliwiała wykazanie systemowego i planowego charakteru germanizacji jako elementu polityki rasowej III Rzeszy, były to m.in. dokumenty potwierdzające istnienie procedur selekcyjnych, zmiany tożsamości dzieci oraz ich przekazywania do adopcji w rodzinach niemieckich). Obie strony wspólnie ustalały także szczegóły procesu, w tym możliwość powołania na świadków odnalezionych już polskich dzieci.

W numerze 232 gazety "Życie Warszawy" z dnia 24 sierpnia 1947 roku można odnaleźć relację z pobytu Heinza Swchenka w Polsce - jak się wydaje Heinz podróżował wtedy po Polsce w poszukiwaniu dokumentów i świadków, których historie mogłyby stanowić podstawę oskarżenia w procesie.

3. Artykuł, który ukazał się 24 sierpnia 1947 roku w gazecie "Życie Warszawy" - relacja z trwającego VIII procesu norymberskiego, w którym oskarżycielem
był m.in. Heinz Schwenk

W VIII procesie norymberskim żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Jedną z kluczowych ról po stronie oskarżenia odegrał Heinz Schwenk, który szczegółowo przedstawił organizację i przebieg akcji germanizacyjnej na terenach okupowanej Polski. W swoim wystąpieniu ukazał skalę represji, przywołując m.in. słowa Ulricha Greifelta o konieczności brutalnego wyniszczenia ludności polskiej oraz wysiedlenia Żydów. Schwenk i inni oskarżyciele opisali mechanizmy germanizacji: tworzenie volkslisty, przymusowe przesiedlenia oraz odbieranie dzieci w celu ich zniemczenia. Podkreślono, że działania te były systemowe i oparte na oficjalnych wytycznych, przewidujących m.in. izolację dzieci od polskich rodzin i nadawanie im niemieckiej tożsamości. W toku procesu wykazano także skalę wysiedleń oraz tragiczne warunki, w jakich się odbywały. Istotnym elementem aktu oskarżenia było również ukazanie grabieży mienia oraz powiązania tych działań z polityką osadniczą III Rzeszy. Sprawy polskie zajmowały w procesie ważne miejsce, szczególnie w kontekście germanizacji dzieci, co w dużej mierze wynikało z bogatej dokumentacji, którą - m.in. dzięki współpracy z zespołem Romana Hrabara - dysponowali oskarżyciele, w tym Schwenk. Nie wiemy z jakiego powodu, ale na pewnym etapie Edmund wycofał się z procesu i dalsze prace przebiegały już bez jego udziału.

Trybunał uznał działalność RuSHA i instytucji z nim powiązanych za integralny element aparatu represji i zbrodni nazistowskich. Doświadczenia z procesu RuSHA miały istotny wpływ na późniejszą działalność naukową Hrabara, którą poświęcił na badanie zbrodni hitlerowskich, ze szczególnym uwzględnieniem losów dzieci.

4. Powojenne gazety pełne były ogłoszeń dot. poszukiwania zaginionych członków rodziny. Ten dot. Maxa i Dorothei/Dory Schwenk pojawił się w nr 100 "Dziennika Zachodniego" w 1946 roku

5. Karta znajdująca się zasobach Arolsen Archives - Heinz po II wojnie światowej poszukiwał informacji na temat losu swoich rodziców

6. Katharina Pritzkow wraz z kuzynem Edmundem H. Schwenkiem oraz prawdopodobnie z Trudchen Pritozkow Katharina była córką Wilhelma (brata Maxa) oraz Magdy. Tak Robert Geisler opisał losy swojej babci: "Moi pradziadkowie <Wilhelm i Magda> mieli aptekę we Wrocławiu, przy Sonnenstra ß e. Byłem tam kiedyś i nadal w tym budynku znajdowała się apteka. Moja babcia Katharina po ślubie z Richardem Hartmannem ("aryjczykiem") przeniosła się najpierw do Zabrza, a następnie do Berlina, gdzie przetrwała III Rzeszę, głównie dzięki temu, że mój dziadek odmówił rozwiedzenia się z nią (co w zasadzie kosztowało go karierę zawodową)"

We wspomnieniach z tego okresu Hrabar ciepło wypowiada się o współpracy ze Schwenkiem - wzajemne zrozumienie ułatwiał na pewno wspólny język (niemiecki), którym Hrabar posługiwał się biegle. O jakimś stopniu zażyłości może świadczyć również fakt, że w 1948 roku ojciec Romana, Stefan Hrabar występował jako pełnomocnik Edmunda w procesie uznania jego rodziców za zmarłych.

7. Obwieszczenie Publiczne z dnia 4 marca 1948 roku dot. rodziców Heinza znajdujące się w zasobach Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej. Z niego wynika, że rodzice Heinza w 1943 r. zostali osadzeni w obozie więziennym (więzieniu oleśnickim?) i zasądzeni po 4-ch miesiącach na ciężkie więzienie, co ogłoszono w dwóch gazetach oleśnickich. Potem ślad po nich zaginął. Ta informacja różni się od poprzedniej, że zginęli w obozie Auschiwitz-Birkenau w listopadzie 1942 roku oraz w styczniu 1943 roku

Po zakończeniu procesu Heinz dzielił życie pomiędzy domem w Niemczech i w USA skąd pochodziła jego żona. Irene, mama Roberta Geislera tak wspomina wizyty swojego wujka: "Po raz pierwszy spotkałam wujka Heinza, gdy miałam około 5 lat (*czyli w 1946 r.). Przyjechał z wizytą do Berlina, zaprosił moją mamę i mnie, a ja dostałam swojego pierwszego ananasa! Byłam też pod wrażeniem jego dużego amerykańskiego samochodu. On nazywał go po prostu "samochodem kompaktowym". O ile mi wiadomo, mieszkał ze swoją amerykańską żoną Selmą w Bad Godesbergu. Heinz Schwenk studiował prawo na ówczesnym Śląsku, a kiedy został wydalony, wyjechał do Ameryki i pomimo pewnych przeszkód ponownie podjął studia prawnicze. Posiadał stopień generała i był odpowiedzialny za amerykańskie wojska w Niemczech. Heinz i Selma odwiedzali nas w Berlinie w długich odstępach czasu, a także zapraszali nas do Domu Harnacka".

8. Heinz (pierwszy z lewej), Katharina (w środku), obok niej Selma - żona Heinza

9. Fragment listu Kathariny Pritzkow do członków rodziny Schwenk, którzy przetrwali Holokaust. W liście wymienione są nazwiska członków rodziny,
kt
órzy zostali zamordowani w trakcie Shoah. Katharina prosi w nim członków rodziny Schwenk, którzy ocaleli z Holokaustu o wsparcie pomysłu postawienia pomnika poświęconego ofiarom Holokaustu z ich rodziny, który miałby stanąć na cmentarzu żydowskim w Berlinie-Weissensee przy grobie ich dziadków. Katharina pomysł ten omawiała z Heinzem podczas jednej z jego wizyt w Berlinie

 

10. Heinz i Bruno Pritzkow (II mąż Kathariny), 1967 r.

11. Grób Ernsta i Elfriede Schwenków na cmentarzu żydowskim w Berlinie-Weissensee, poniżej tablica pamiątkowa wymieniająca członków rodziny Schwenk, którzy zostali zamordowani w trakcie Holokaustu. Zdjęcia grobu oraz członków rodziny Schwenk pochodzą z zasobów prywatnych Roberta Geislera

Polska prasa z tamtego okresu była żywo zainteresowana VII procesem norymberskim - "Głos ludu", "Gazeta robotnicza", "Dziennik zachodni", "Trybuna robotnicza" . nie tylko informowały o przygotowaniach do procesu, pobycie Hrabara i Schwenka w Polsce, ale również o trudnościach jakie pojawiały się przy próbach identyfikacji i ewentualnego powrotu dzieci do polskich rodzin (wynikających np. z braku dokumentacji, wieku i niechęci rodzin niemieckich/austriackich do oddania dzieci, a obok tego w prasie skarżono się na kolejne ograniczenia z jakimi mierzył się zespół ze strony władz anglosaskich - Hrabar również wspominał o tym w swoich opracowaniach). Zachęcano też wielokrotnie do kontaktowania się świadków z Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich Warszawie. Przegląd ówczesnej prasy daje nam rzadką okazję do przytoczenia bezpośrednich komentarzy Heinza na temat samego procesu gromadzenia dokumentacji jak i np. jego dość sarkastycznej opinii nt. procesu denazyfikacji w Niemczech.



I tak w 1947 roku w różnych czasopismach wielokrotnie przedrukowywano jego zachętę do świadków do zgłaszania i składania zeznań: "Zeznania polskich świadków, często ofiar bezpośrednich zbrodni hitlerowców, pomogą mi wysłać niemieckich zbrodniarzy na szubienicę". W numerze 232 gazety "Życie Warszawy" z dnia 24 sierpnia 1947 roku można odnaleźć relację z pobytu prokuratora Schwenka w Polsce - Heinz w towarzystwie Hrabara podróżował wtedy po Polsce w poszukiwaniu dokumentów i świadków, których historie mogłyby stanowić podstawę oskarżenia w procesie - odwiedził wtedy m.in. Łódź, Warszawę i Katowice.

Tuż przed powrotem do Niemiec Heinz w ten sposób skomentował swój pobyt w Polsce do przedstawiciela Polskiej Agencji Prasowej: "Oprócz stolicy Polski odwiedziłem również Łódź, Kraków i Katowice. Zeznania świadków polskich mają dla prowadzonej przeze mnie sprawy zasadnicze znaczenie i dlatego też starałem się odnaleźć w waszym kraju te osoby, które były same przedmiotem tych zbrodni, o jakie są oskarżeni Niemcy w "Sprawie nr 8 " . Chodziło mi więc przede wszystkim o ofiary przesiedlań, porywań dzieci, przymusowego germanizowania oraz innych tego rodzaju zbrodni. Oczekiwania moje nie zostały zawiedzione i zeznania Polaków pomogą mi wysłać na szubienicę niemieckich zbrodniarzy".

W trakcie tej samej rozmowy został również zapytany o proces denazyfikacyjny w Niemczech, przytoczę fragment opisujący tę rozmowę, który pojawił się w nr 209 "Dziennika Zachodniego" w 1947 roku: "(.) Rozmowa zeszła w końcu na tematy dotyczące poszukiwań zbrodniarzy wojennych i pozostającej z tym w ścisłym związku sprawy denacyfikacji. Prokurator Schwenk nie krył się wcale ze swym sceptycyzmem, z jakim odnosi się do przebiegu denacyfikacji w strefie amerykańskiej. Oświadczył mianowicie, że wygląda to w ten sposób, iż "jeden Niemiec zapewnia o niewinności drugiego, ten drugi składa te same o świadczenia odnośnie pierwszego i sprawę uważa sią za załatwioną." . "Czy miał pan prokurator w swej praktyce wypadki pociągnięcia do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne osób, które przeszły pomyślnie przez proces denacyfikacyjny?" "Ba, nie tylko to - odpowiedział ze śmiechem prokurator Schwenk - ale nawet doprowadzano nam już i samych przewodniczących Izb Denacyfikacyjnych!"

Na pewno Heinz i Selma wyjeżdżali do Stanów Zjednoczonych w 1951 r. oraz w 1954 r. roku - oboje znajdują się na liście pasażerów do Nowego Jorku. Nie znamy niestety szczegółów z tego okresu życia Heinza, ale wydaje się, że w latach 1954-1976 Heinz pracował w dziale prawnym centrali amerykańskiej w Heidelbergu.
Edmund Heinz Schwenk zmarł w maju 1977 roku w Heidelbergu w wieku 71 lat.

ŹRÓDŁA:

•  profil Edmunda Schwenka na portalu geni.com:
https://www.geni.com/people/Kurt-Schwenk/6000000037926035912?through=6000000037925601518#/tab/timeline

•  historia społeczności żydowskiej w Oleśnicy:
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/o/215-olesnica/99-historia-spolecznosci/137782-historia-spolecznosci

•  historia społeczności żydowskiej we Wrocławiu:
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/w/642-wroclaw/99-historia-spolecznosci/138274-historia-spolecznosci

•  lista mieszkańców kamienicy przy dzisiejszej ulicy 3 Maja 15:
https://www.gca.ch/Genealogie/Oels/Seite_Oels_Strassen_Ohlau_.htm

•  informacja o Maxie Schwenku, właścicielu destylatorni wódki:
https://www.olesnica.nienaltowski.net/destylatornia_spaethe.htm

•  lista adresowa mieszkańców budynku przy ul. Charlottestasse 4 we Wrocławiu, wymieniony Heinz Schwenk:
https://cbj.jhi.pl/documents/186132/2/

•  karta Maxa Schenka ze spisu ludności, zawodów i przedsiębiorstw z dnia 17 maja 1939 r.
https://www.mappingthelives.org/bio/7101eb51-928c-4454-868e-8a8b47941210?restrict_to_map_bounds=false&coordinates_show_all=false&forename=dora&surname=schwenk&res_single_fd=false&birth_single_fd=false&death_single
_fd=false&deportation_single_fd=false&emigration_single_fd=false&expulsion_single_fd=false&imprisonment_single_fd=false&lat=50.3061856&lon=12.3007083&zoom=
6&map_agg=residence&language=en

•  Rejestr imigracji do miasta Nowy Jork, wymieniony Heinz Schwenk:
https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:33S7-95NB-9JH3?view=explore&action=view&cc=1923888&lang=pl&groupId=TH-1951-22108-25543-13

•  apel Edmunda Schwenka do polskich rodzin:
https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/62097/00066912 - Życie Warszawy 1947 nr 232 - P10019.pdf

•  Edmund Schwenk w trakcie VIII procesu norymberskiego tzw. Procesu RushA: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Edmund_H._Schwenk.jpg

•  formularz dot. poszukiwania informacji na temat losu rodziców Edmunda:
https://collections.arolsen-archives.org/en/archive/6-3-1-1_06030101-185-386

•  Obwieszczenia Publiczne: dodatek do Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości. 1948, nr 12 (4 marca)
https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/456642/edition/431981?search=bWV0YWRhdGFzZWFyY2g_YWN0aW9uPUFkdmFuY2VkU2VhcmNoQWN0aW9uJnR5cGU9L
TMmcD0wJnFmMT1EYXRlX3JhbmdlOjE5NDgwMjI4fjIwMTYxMjExJnZhbDE9R3JvdXBUaXRsZTolMjJPYndpZXN6Y3plbmlhK1B1YmxpY3puZSsoMTkxNy0xOTM5JTJDKzE5NDgpJTIyJmlwcD01MA

•  Nowy Jork. Listy pasażerów 6 maj 1951 - 9 maj 1951 : https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:3QS7-L94K-JW9P?view=index&personArk=/ark:/61903/1:1:24BM-945&action=view&cc=1923888&lang=pl&groupId= - podany adres zamieszkania w USA, poniżej Edmunda wymieniona jego żona Selma

•  Nowy Jork. Listy pasażerów 8 kwi 1954-11 kwi 1954: https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:3QS7-994P-ZVVF?view=index&personArk=/ark:/61903/1:1:2HWL-K9T&action=view&cc=1923888&lang=pl&groupId=

•  prywatna korespondencja e-mailowa z członkami rodziny Edmunda Heinza Schwenka

•  Hrabar Roman, Tokarz Zofia, Wilczur Jacek, Czas niewoli, czas śmierci: martyrologia dzieci polskich w okresie okupacji hitlerowskiej, Warszawa, Interpress 1979

•  Hrabar Roman, Hitlerowski rabunek dzieci polskich: uprowadzanie i germanizowanie dzieci polskich w latach 1939-1945, Katowice, Śląsk 1960

•  Hrabar Roman, Janczarowie XX wieku, Katowice, Śląsk 1983

•  Hrabar Roman, "Lebensborn" czyli źródło życia, Warszawa, Śląsk 1980

•  Hrabar Roman, Na rozkaz i bez rozkazu: sto i jeden wybranych dowodów hitlerowskiego ludobójstwa na dzieciach, Katowice, Śląsk 1968

•  Cyprian Tadeusz, Sawicki Jerzy, Ludzie i sprawy Norymbergi , Poznań, Wydawnictwo Poznańskie 1967

•  Cyprian Tadeusz, Sawicki Jerzy, Nieznana Norymberga: dwanaście procesów norymberskich, Warszawa, Książka i Wiedza, 1965

•  Cyprian Tadeusz, Sawicki Jerzy, Sprawy polskie w procesie norymberskim, Poznań, Instytut Zachodni 1956


Od autora • Lokacja miastaOleśnica piastowskaOleśnica PodiebradówOleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r.Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstwDrukarnie NumizmatyKsiążęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla OleśnicyArtyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje • BibliografiaLinkiZauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli
Opisy wybranych miejscowości
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA Z LAPTOPEM, TABLETEM ....
NOWOŚCI